Śpisz za dużo lub za mało - krócej żyjesz

Osoby, które notorycznie nie dosypiają są dwukrotnie bardziej narażone na zgon z powodu chorób serca, niż osoby śpiące przeciętnie 7 godzin dziennie - wskazują badania brytyjskie. Jednak podobny wzrost ryzyka zgonu obserwuje się też u osób śpiących zbyt długo, wynika z informacji zamieszczonej przez serwis internetowy EurekAlert.
Do takich wniosków doszli naukowcy z Uniwersytetu Warwick oraz Collegium Uniwersyteckiego w Londynie, którzy przebadali grupę 10 308 osób. W trakcie kilkunastoletnich badań dwukrotnie zebrano dane na temat nawyków związanych ze snem oraz zgonów i ich przyczyn.

W analizie uwzględniono również inne czynniki, które mogą mieć wpływ na ryzyko zgonu z powodu chorób serca, jak wiek, płeć, stan cywilny, historia zawodowa, palenie papierosów, aktywność fizyczna, spożycie alkoholu, ogólny stan zdrowia i obecność innych schorzeń, wskaźnik masy ciała, ciśnienie krwi, poziom cholesterolu i tym podobne.

 
Okazało się, że osoby, które w badanym okresie skróciły swój nocny wypoczynek z 7 godz. do 5 godz. lub mniej, kilkanaście lat później były 1,7 razy bardziej narażone na zgon z różnych przyczyn, w porównaniu z osobami, które niezmiennie przesypiały w nocy średnio po 7 godz. Ryzyko zgonu z powodu chorób serca wzrosło z tej grupie dwukrotnie. Co ciekawe, okazało się, że zbyt dużo snu również nie jest dobre dla zdrowia. Osoby, które zwiększyły czas nocnego wypoczynku do 8 godzin lub więcej były ponad dwukrotnie bardziej narażone na zgon, niż osoby, które nie wprowadziły zmian w długości snu. Jednak w tym przypadku zgony były głównie spowodowane schorzeniami innymi niż choroby układu krążenia.

- Długotrwałe niedobory snu mogą zwiększać ryzyko chorób serca oraz zgonu przez to, że - jak dowodzi coraz więcej badań - prowadzą do przybierania na wadze, rozwoju nadciśnienia i cukrzycy typu II - przypomina prowadzący badania prof. Francesco Cappuccio. Badacz nie potrafi jednak wytłumaczyć zależności między nadmiarem snu a ryzykiem zgonu. Być może jakąś rolę odgrywają tu czynniki takie, jak depresja, zmęczenie związane z nowotworami czy niski status społeczno-ekonomiczny, którym towarzyszy dłuższy sen.

- Ogólnie, nasze badania wskazują, że optymalny dla zdrowia nocny wypoczynek powinien trwać około 7 godzin - podsumowuje prof. Cappuccio. Według badacza, niedosypianie i większa liczba zaburzeń snu są powszechnymi zjawiskami w dobrze rozwiniętych społeczeństwach. Jest to spowodowane głównie systematycznym skracaniem czasu przeznaczonego na sen, na rzecz takich aktywności, jak praca czy hobby. Badacz przypomina, że sen jest procesem, w czasie którego dochodzi do fizjologicznej regeneracji i odnowy organizmu, w jego niedobory mogą mieć dalekosiężne efekty zdrowotne.

Więcej informacji na ten temat opublikuje specjalistyczne pismo "Sleep".

Copyright © 2001-2024 by POINT GROUP Marek Gabański Wszelkie prawa zastrzeżone.