Blue Monday w odniesieniu do seniorów – czy najbardziej depresyjny dzień w roku naprawdę dotyka osoby starsze?

Blue Monday, czyli tak zwany najbardziej depresyjny dzień w roku, przypada zazwyczaj na trzeci poniedziałek stycznia i jest pojęciem, które od wielu lat przewija się w przestrzeni medialnej, marketingowej i psychologicznej. Choć jego naukowe podstawy są wątpliwe i wielu ekspertów określa Blue Monday jako konstrukt kulturowy, a nawet chwyt reklamowy, to jednak fenomen ten stał się pretekstem do prowadzenia szerszych dyskusji na temat zdrowia psychicznego, obniżenia nastroju zimą oraz różnorodnych czynników wpływających na samopoczucie społeczeństwa. Wśród grup, które potencjalnie mogą być wrażliwe na sezonowe pogorszenie nastroju, znajdują się osoby starsze, które nierzadko zmagają się z samotnością, chorobami przewlekłymi, wykluczeniem społecznym oraz ograniczoną aktywnością fizyczną w zimowych miesiącach. Blue Monday jest więc okazją, aby przyjrzeć się temu, jak zimowy spadek formy psychicznej może wpływać na seniorów, jakie mechanizmy biologiczne i społeczne mogą się za tym kryć, oraz jakie strategie wsparcia mogą być pomocne zarówno w domach prywatnych, rodzinach wielopokoleniowych, jak i w domach opieki oraz ośrodkach dziennej terapii.

 

Historycznie rzecz biorąc, Blue Monday zaistniał w świadomości społecznej dzięki kampanii marketingowej brytyjskiego biura podróży i nie wynikał z rzetelnych badań naukowych. Wzór ukazujący wpływ pogody, poziomu zadłużenia i motywacji po nowym roku został wielokrotnie skrytykowany przez środowiska akademickie jako publipragmatyczny i nienaukowy. Jednak niezależnie od tego, czy Blue Monday to chwyt reklamowy, czy nie, zjawisko zimowego obniżenia nastroju jest jak najbardziej realne i szeroko opisane w literaturze jako sezonowe zaburzenie nastroju (SAD – Seasonal Affective Disorder) lub bardziej łagodne sezonowe pogorszenie samopoczucia. Seniorzy, ze względu na specyfikę starzenia się organizmu, mogą doświadczać takich spadków nastroju w sposób bardziej nasilony, chociaż często nie nazywają tego depresją ani sezonowością, lecz „gorszym okresem” lub „zmęczeniem zimą”.

Z punktu widzenia biologii, zimą dochodzi do skrócenia dnia, mniejszej ekspozycji na światło słoneczne oraz zmian w gospodarce hormonalnej organizmu. Produkcja melatoniny, odpowiedzialnej za regulację rytmów dobowych i sen, może ulegać zwiększeniu, podczas gdy poziom serotoniny, neurotransmitera związanego z dobrym nastrojem, spada. U seniorów rytm dobowy już z natury starzenia bywa rozregulowany, co wynika z naturalnych zmian w mózgu, przewlekłych chorób somatycznych, leków czy zmniejszonej aktywności fizycznej. Zimowe miesiące mogą dodatkowo pogłębiać te zaburzenia, prowadząc do poczucia senności w ciągu dnia, trudności z zasypianiem w nocy, problemów z koncentracją, drażliwości oraz ogólnego znużenia. Jeżeli dołączy do tego izolacja społeczna czy samotność po świętach, Blue Monday może stać się symbolem szerszego zjawiska, w którym seniorzy czują się osłabieni emocjonalnie i psychicznie.

Aspekt społeczny zimowego obniżenia nastroju u osób starszych jest równie istotny. Okres okołoświąteczny dla wielu seniorów bywa czasem wzmożonych emocji — zarówno pozytywnych, wynikających z kontaktu z rodziną, jak i trudnych, jeśli święta obchodzone są samotnie, a wspomnienia minionych lat budzą tęsknotę i poczucie straty. Kiedy mijają święta i Nowy Rok, a dni stają się monotonne, mogą pojawiać się refleksje na temat życia, upływu czasu, relacji rodzinnych czy własnej przyszłości. Seniorzy mieszkający samotnie, szczególnie ci z ograniczoną mobilnością, często mierzą się z poczuciem stagnacji. Utrudnienia związane ze śniegiem, lodem czy niskimi temperaturami potrafią ograniczyć możliwość wychodzenia z domu, uczestnictwa w aktywnościach społecznych lub nawet prostego spotkania z sąsiadami. W tym kontekście Blue Monday zyskuje symboliczny wymiar pewnego punktu kulminacyjnego zimowego znużenia, w którym wiele osób starszych odczuwa większą potrzebę wsparcia, rozmowy, zrozumienia czy zwykłej obecności drugiego człowieka.

Dla seniorów istotną rolę odgrywa także kwestia aktywności fizycznej, która w sezonie zimowym zwykle spada. Ruch pobudza wydzielanie endorfin, poprawia krążenie, dotlenia mózg oraz przeciwdziała apatii i demencji. Kiedy na zewnątrz jest zimno, ślisko i ciemno, a warunki są dla seniora potencjalnie niebezpieczne ze względu na ryzyko upadków, naturalnym zjawiskiem jest unikanie spacerów i aktywności na świeżym powietrzu. W domach opieki personel stara się organizować zajęcia ruchowe wewnątrz budynku, ale w warunkach domowych seniorzy często spędzają długie godziny w pozycji siedzącej, oglądając telewizję lub drzemiąc, co pogłębia zimowe obniżenie nastroju. W efekcie ciało, pozbawione bodźców i aktywności, reaguje apatią, a umysł — poczuciem bezsensu i „zamrożenia psychicznego”.

Należy również wspomnieć o roli diety. Zimą wielu ludzi, w tym seniorów, spożywa mniej świeżych warzyw i owoców, a więcej potraw ciężkich, tłustych i przetworzonych. Niedobory witaminy D, która syntetyzuje się głównie pod wpływem światła słonecznego, są w naszej szerokości geograficznej powszechne, a u seniorów mogą prowadzić nie tylko do osłabienia kości, ale także do obniżenia nastroju. Blue Monday w tym kontekście jest jedynie jednym z objawów szerszego zjawiska, w którym fizjologia człowieka zderza się z realiami klimatycznymi, a psychika — z samotnością i brakiem aktywności.

Warto przy tym pamiętać, że depresja u seniorów stanowi wciąż temat tabu. W wielu domach i tradycyjnych społecznościach mówi się, że „dziadek jest marudny”, „babcia jest po prostu stara” albo „w tym wieku każdy jest smutny i zmęczony”. Seniorzy często nie używają słowa depresja, kojarząc je z chorobą ludzi młodych, aktywnych zawodowo, zestresowanych szybkim trybem życia. Tymczasem depresja w wieku podeszłym może objawiać się znacznie subtelniej: poprzez wycofanie z kontaktów, unikanie rozmów telefonicznych, wczesne kładzenie się spać, narzekanie na dolegliwości somatyczne, ograniczenie jedzenia, utratę zainteresowania dawnymi pasjami czy obojętność wobec spraw rodziny. Jeśli Blue Monday może coś dobrego wnieść do debaty publicznej, to właśnie zwrócenie uwagi na to, że smutek, apatia i obniżenie nastroju nie są naturalnymi elementami starości, lecz sygnałami, na które warto reagować.

W domach opieki Blue Monday może mieć odmienny wymiar niż wśród samodzielnie mieszkających seniorów. W ośrodkach stacjonarnych funkcjonują grupy wsparcia, zajęcia terapeutyczne, aktywizacja poprzez muzykę, plastykę, ruch czy gry towarzyskie. Kontakt z rówieśnikami, codzienne rozmowy z personelem oraz przewidywalna struktura dnia stanowią istotny czynnik ochronny dla psychiki seniorów. Niemniej jednak nawet w takich miejscach zimowe miesiące przynoszą pewne wyzwania: ograniczenie wyjść na zewnątrz, rzadsze wizyty rodzin ze względu na warunki pogodowe, przeziębienia i infekcje, które utrudniają grupowe aktywności, oraz ogólną sezonową monotonię. W wielu ośrodkach w styczniu organizuje się dodatkowe zajęcia społeczne lub tematyczne, aby przeciwdziałać zimowej stagnacji, przy okazji wykorzystując Blue Monday jako symboliczny moment do rozmowy o emocjach i potrzebach.

Kolejnym istotnym aspektem jest wpływ mediów i narracji kulturowej. Choć Blue Monday bywa nazywany „najbardziej depresyjnym dniem roku”, to w rzeczywistości sam termin może działać dwojako. Z jednej strony uświadamia ludziom, że gorszy nastrój zimą jest częsty i normalny, co może przynieść ulgę oraz poczucie przynależności. Z drugiej strony alarmujące nagłówki mogą wywoływać u niektórych osób efekt samospełniającej się przepowiedni — skoro wszyscy mówią, że dziś powinno być źle, to rzeczywiście zaczynam czuć się gorzej. W przypadku seniorów wpływ mediów jest coraz większy, ponieważ duża część tej grupy aktywnie korzysta z telewizji, radia, gazet, a coraz częściej także z internetu i mediów społecznościowych, choć często w sposób bierny i niekrytyczny. Dlatego warto, aby narracja wokół Blue Monday nie koncentrowała się wyłącznie na „najgorszym dniu”, lecz raczej na edukacji dotyczącej zdrowia psychicznego w zimie oraz na możliwościach wspierania seniorów.

Z perspektywy psychologii społecznej Blue Monday jest interesujący jako narzędzie do budowania strategii wsparcia seniorów. W domach prywatnych to rodzina, sąsiedzi i lokalne wspólnoty mogą pełnić rolę ochronną, odwiedzając osoby starsze, angażując je w codzienne aktywności lub oferując zwykłe towarzystwo. W przypadku seniorów żyjących samotnie, szczególnie na wsiach i mniejszych miejscowościach, kluczową rolę odgrywają instytucje społeczne: domy dziennego pobytu, kluby seniora, Uniwersytety Trzeciego Wieku, świetlice wiejskie, biblioteki czy lokalne organizacje pozarządowe. W wielu miejscach w Polsce w styczniu i lutym organizuje się warsztaty, spotkania tematyczne, wyjścia kulturalne czy zajęcia manualne, które przeciwdziałają izolacji i wspierają dobrostan psychiczny. W ośrodkach dla seniorów podobną funkcję pełnią zajęcia muzykoterapeutyczne, biblioterapia, kinezyterapia czy arteterapia, które nie tylko aktywizują mózg, ale też budują więzi i poczucie wspólnoty.

Nie bez znaczenia pozostaje rola profesjonalnego wsparcia psychologicznego i psychiatrycznego. Wbrew stereotypom, terapia w wieku senioralnym jest jak najbardziej możliwa i skuteczna — zarówno terapia indywidualna, jak i grupowa. Psychoterapia może pomóc seniorom radzić sobie z utratami, procesem żałoby, zmianą stylu życia po przejściu na emeryturę, chorobami przewlekłymi, ograniczeniami fizycznymi czy samotnością. Blue Monday bywa pretekstem, by w mediach i kampaniach społecznych mówić o depresji u seniorów, która nadal często bywa niedodiagnozowana. W sektorze opieki zdrowotnej i pomocy społecznej podkreśla się, że objawy depresji w wieku starszym mogą być mylone z demencją, osłabieniem organizmu lub „naturalnym starzeniem”. Tym ważniejsze jest, aby społeczeństwo potrafiło rozpoznać sygnały ostrzegawcze i odpowiednio reagować.

Warto również pochylić się nad wątkiem duchowości, która wśród seniorów odgrywa szczególną rolę. Dla wielu osób starszych duchowość, modlitwa, praktyki religijne lub refleksyjny kontakt z naturą mają funkcję regulacyjną, przynoszą spokój oraz wzmacniają poczucie sensu życia. Zimą, kiedy natura wydaje się uśpiona, a świat zewnętrzny mniej dostępny, duchowość może stanowić źródło ciepła wewnętrznego i psychicznej równowagi. Blue Monday, choć bywa przedstawiany w mediach w kategoriach negatywnych, może być również momentem zatrzymania i refleksji nad tym, co daje osobie starszej poczucie sensu, co ją wspiera, a co osłabia.

Fenomen Blue Monday w odniesieniu do seniorów warto rozpatrywać także w perspektywie pozytywnej psychologii starzenia. Starzenie nie musi oznaczać wyłącznie deficytów i strat, ale może być czasem rozwoju wewnętrznego, budowania relacji, odkrywania nowych zainteresowań czy zaangażowania społecznego. Zima, choć trudna meteorologicznie i emocjonalnie, może być okresem planowania, pielęgnowania pasji domowych, pracy nad pamięcią, czytania książek, prowadzenia dzienników wdzięczności, oglądania zdjęć z dawnych lat czy rozpoczynania nowych projektów, takich jak nauka języka obcego, genealogia rodzinna czy rękodzieło. Seniorzy, którzy czują sprawczość i sens działania, są mniej podatni na sezonowe spadki nastroju. W tym sensie Blue Monday może pełnić rolę przypomnienia, że to my tworzymy własną narrację codzienności i że nawet w najciemniejszym okresie roku można dostrzegać jasne punkty.

Podsumowując, Blue Monday nie jest naukowo udowodnionym „najbardziej depresyjnym dniem roku”, ale stał się symbolem zjawiska, które dla seniorów jest jak najbardziej realne: zimowego obniżenia nastroju wynikającego z biologii, izolacji społecznej, braku ruchu, niedoborów słonecznych, niskich temperatur oraz ograniczonego dostępu do bodźców. W odniesieniu do osób starszych Blue Monday jest punktem wyjścia do rozmowy o depresji w wieku senioralnym, o potrzebie bliskości, o roli aktywności społecznej i fizycznej, o wrażliwości na światło oraz o konieczności wsparcia psychicznego i środowiskowego. Dobrze zaobserwowana i właściwie prowadzona profilaktyka może przynieść ogromne korzyści zarówno seniorom mieszkającym w domach prywatnych, jak i tym przebywającym w ośrodkach opiekuńczych. Zamiast postrzegać Blue Monday jako dzień smutku, warto potraktować go jako okazję do empatii, refleksji i działania — do wyciągnięcia ręki do osób starszych, które być może w zimowym okresie jeszcze bardziej potrzebują uwagi, zrozumienia i ludzkiego ciepła.

 


Copyright © 2001-2026 by POINT GROUP Marek Gabański Wszelkie prawa zastrzeżone.