
Statystyki są niebłagane – bez właściwej rehabilitacji ryzyko ponownego zerwania więzadła krzyżowego przedniego sięga nawet 38%. Ten, kto nie chce znaleźć się w tej grupie, powinien zwrócić uwagę na kilka istotnych informacji, zanim wróci do uprawiania swojego ulubionego sportu. Co jest ważne przy rehabilitacji po rekonstrukcji ACL? Poniżej znajdziesz kilka wskazówek.
Sześć miesięcy od operacji to dla wielu pacjentów magiczna granica, po której myślą, że mogą wracać do treningów. Problem w tym, że nowe więzadło nie patrzy na kalendarz – wciąż się przebudowuje. Decyzja o powrocie powinna opierać się na testach funkcjonalnych: pomiarach siły mięśniowej, testach wyskoku i ocenie kontroli ruchu. Sam upływ czasu to za mało. A ile go tak naprawdę trzeba?
– Badania pokazują, że powrót do sportu po minimum 9 miesiącach z pełną symetrią mięśniową zmniejsza ryzyko ponownej kontuzji o 84%. To różnica między jednorazowym zabiegiem a serią operacji. Dlatego nie wypuszczam nikogo na boisko na podstawie przeczucia – z każdym pacjentem pracuję w oparciu o twarde dane: dynamometr, testy funkcjonalne, wyniki liczbowe. Sprawdzam, czy ktoś jest gotowy, a nie zgaduję – fizjoterapeuta z Wycisk – Fizjoterapia i Trening, który od lat prowadzi rehabilitację ACL w Warszawie.
Pacjent chodzi na fizjoterapię trzy miesiące, kolano przestaje sprawiać kłopoty i uznaje, że rehabilitacja nie jest już potrzebna. Problem w tym, że codzienne chodzenie i sport to różne poziomy obciążenia. Mięsień czworogłowy uda – ten, który po operacji cierpi najbardziej – traci na sile tygodniami. Odbudowa wymaga treningu z obciążeniem, nie przysiadów raz na jakiś czas.
– Badania pokazują, że niemal połowa sportowców amatorskich kończy rehabilitację już po trzech miesiącach od operacji. Kolano nie boli, ale siła mięśniowa wynosi 60-70% wartości zdrowej nogi. To jak wyjście na maraton po dwóch tygodniach biegania – technicznie możliwe, ale skończy się źle – dodaje Jerzy Wycisk.
Próg 90% symetrii siły między zdrową a operowaną nogą to warunek bezpiecznego powrotu. Poniżej tego poziomu ryzyko ponownego urazu rośnie pięciokrotnie. Cały proces to 9-12 miesięcy konsekwentnej pracy.
O sile mięśni mówi się sporo. O głowie – za mało. A to strach przed ponownym urazem potrafi zablokować powrót do sportu, nawet gdy kolano jest sprawne. Kinezjofobia, czyli lęk przed ruchem, dotyka wielu pacjentów po rekonstrukcji ACL. Sportowiec, który wcześniej bez wahania wchodził w pojedynki, zaczyna unikać kontaktu. Biegacz omija nierówny teren.
Do oceny gotowości psychicznej służą kwestionariusze takie jak ACL-RSI – wynik poniżej 56 punktów sugeruje, że sportowiec nie jest mentalnie gotowy, niezależnie od testów fizycznych. Dobry fizjoterapeuta bierze to pod uwagę i stopniowo buduje pewność pacjenta, wprowadzając sport w kontrolowanych warunkach. Powrót na boisko, matę lub bieżnię to proces oparty na danych i współpracy ze specjalistą.
PREZENTACJE DOMÓW
dolnośląskie