Centrum doradztwa
Skorzystaj z bezpłatnej pomocy Fundacji www.domyopieki.pl prowadzącej Centrum Doradztwa w wyborze domu opieki >>

Porównaj

Schowek

Przejdź do schowka

Gdzie po emerytury

Emerytury z II filara

Wielkimi krokami zbliża się pora pierwszych wypłat emerytur z nowego systemu ubezpieczeń społecznych, opartego na dwóch obowiązkowych filarach. Skąd przyszli emeryci otrzymywać będą pieniądze z puli zgromadzonej w Otwartych Funduszach Emerytalnych dotąd jednak nie wiadomo. Czy razem z częścią zusowską? Jak zawsze, gdy w grę wchodzą wielkie pieniądze i ryzyko, o porozumienie trudno.
 
Tym, którym się marzy jednorazowa wypłata wszystkich pomnożonych w OFE oszczędności i wyjazd na Hawaje trzeba jasno powiedzieć, że jest to marzenie ściętej głowy.

To ma być część emerytury, drugi strumień pieniędzy - tłumaczy senator Ewa Tomaszewska. - Pieniądze z drugiego filara mają być wypłacane systematycznie, co miesiąc. Natomiast nie ma jeszcze ustawowego uregulowania, kto będzie te wypłaty organizował. Projekt ustawy o zakładach emerytalnych był przygotowany w 2001 roku, ale nie został przyjęty, natomiast później nie podjęto nawet próby rozwiązania tej kwestii - dodaje Tomaszewska. Odważna reforma wdrożona przez rząd AWS, której zasady wynegocjowały wcześniej wszystkie siły polityczne w wyniku ponadpartyjnego konsensusu, została wskutek zaniechań dotąd niekompletna.

Może być szok

Szok mogą przeżyć kobiety urodzone w latach 1949-1968, przechodzące na emeryturę jako pierwsze z racji niższego od mężczyzn wieku emerytalnego, które wybrały w 1999 roku reformatorskie rozwiązania. Może się zdarzyć, że panie w tym samym wieku z takim samym stażem pracy, przy identycznych zarobkach i odprowadzanych składakach będą miały emerytury różnej wysokości, zależnie od wyboru systemu. Raptem w polskim systemie ubezpieczeń społecznych zderzą się czasowo ze sobą dwie grupy. Osoby, które nabyły prawa emerytalne do 31 grudnia 2008 i te, które od 1 stycznia 2009 obejmie już reforma. W momencie, gdy nastąpi porównanie wysokości świadczeń, rozlegnie się alarm, że ktoś stracił, bo nikt dotąd nie poczynił obliczeń, jak sprawa będzie wyglądać, nie zajął się problemem, w jakiej wysokości mogą być te nowe świadczenia i z czego nierówności zredukować. Reformę wprowadzano po kawałku, na zasadzie: jakoś to będzie.

Pierwsze wypłaty emerytur z dwóch źródeł zaczną się od 1 stycznia 2009 roku. Data ta wydawała się politykom tak odległa, że wiele ustaw odkładano w czasie. Zmarnowana w tej kwestii była cała poprzednia kadencja rządów SLD. Obecne Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej uspokaja, że sytuacja znajduje się pod kontrolą, bo najważniejszą kwestią jest, kto będzie wypłacał pieniądze z OFE.

-Trzeba rozstrzygnąć, czy to ma być jedna tylko instytucja, czy ma ze sobą konkurować ich wiele, różniąc się wysokością pobieranej prowizji. Ale to jest spóźnione o 4-5 lat, ponieważ wszystkie ustawy dotyczące systemu emerytalnego powinny powstać razem z jego wprowadzeniem. Po to, żeby od początku było wiadomo, jak to wszystko będzie wyglądało i rzutowało na wysokość emerytury - mówi Cezary Mech, były szef Rady Nadzorczej zlikwidowanego przez premiera Millera Urzędu Nadzoru Funduszy Emerytalnych.

Jednak kolejne rządy próbowały sprawę ominąć, przez co zamazywano opinii publicznej problem i powstało wrażenie, że oto poza tymi nowymi emeryturami będą jeszcze jakieś dodatkowe źródła finansowania - dodaje Mech.

I przypomina, że kiedy w roku 2002 UNFE przeprowadził badanie i opracował raport "Bezpieczeństwo dzięki emeryturze" wyszło szydło z worka i sprawa stała się politycznie niewygodna.
- Zaczął się wielki krzyk, że straszymy, bo skoro z prób wyliczeń emerytur kobiet wynikało, że stopa zwrotu będzie w ich przypadku niższa należało coś z tym fantem zrobić. Problem spychano, byle dalej - mówi Mech.

W oczekiwaniu na dialog

Jednak szykują się autentyczne rozmowy. Zdaniem obecnych specjalistów Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej kluczowe pytanie, na jakie trzeba odpowiedzieć, dokonując wyboru systemu wypłaty świadczeń ze środków z OFE, brzmi: na ile koszty wynikające z walki o klienta są korzystne dla ubezpieczonego i jaki powinien być udział państwa w procesie wypłaty świadczeń. Udział państwa jest oczywisty, gdyż ustawa o systemie ubezpieczeń społecznych przesądza o społecznych gwarancjach wypłacalności całości systemu emerytalnego. Dlatego analitycy podkreślają, że w pracach nad stworzeniem mechanizmu wypłat ze środków z II filara trzeba uwzględnić zabezpieczenie prawa obywateli do minimalnej gwarantowanej emerytury poprzez powiązanie wypłaty świadczeń z I i II filara. W dodatku pilną potrzebą staje się wypracowanie efektywnego, taniego i prostego systemu wypłat z OFE. Ale problemów jest więcej. Nie uregulowano przecież dotąd również kwestii emerytur ludzi pracujących w szczególnych warunkach. Poza górnikami, którzy zorientowawszy się, że w nowym systemie emerytalnym stracą, wywalczyli emerytury siłowo oraz "mundurówką", reszta "szczególnych" grup pracowniczych o słabszej sile nacisku nadal czeka na rozstrzygnięcia.

Już na początku pracy nad nowym systemem emerytalnym liberałowie domagali się równego dla wszystkich prawa do jednakowego wieku emerytalnego, przy zachowaniu zasady, że kobiety mogą przechodzić na emerytury od 60 roku życia. Wedle tej filozofii reszta pracowników niezależnie od tego, w jakich warunkach pracuje, powinna dociągnąć do wyznaczonego ustawą wieku. Górnik, który już nie ma zdrowia pracować pod ziemią może przecież wykonywać jakieś prace na powierzchni, a baletnica przed sześćdziesiątką, która nie może już tańczyć, może być np. szatniarką - argumentowano. Jak mantrę powtarzano słowa, że gdy jakaś grupa pracująca w warunkach szczególnych będzie chciała, zgodnie z przysługującymi jej dotąd przywilejami, przejść na emeryturę wcześniej, owe przywileje "ktoś będzie musiał wykupić". Kto? W przypadku górników czy "mundurówki" - budżet państwa. Ale w tym momencie z budżetu państwa powinny do systemu spływać na indywidualne konta emerytalne określone pieniądze, powinien też być określony i naliczony "kapitał początkowy". Czy tak się dzieje? Może się okazać, że reformę diabli wzięli, bo budżet kołdrę ma za krótką.

I rozlegnie się krzyk: oszukali! Gdzie są pieniądze? Bo jeśli ktoś wpłaca do systemu mniej a dostaje z niego więcej to wychodzi na to, że jego firma musi być dofinansowywana. Czy na ten cel odkłada się środki? - pyta Cezary Mech.

Trudne pytanie, zwłaszcza że dziś sytuacja własnościowa sprywatyzowanych zakładów bardzo się zmieniła. Właściciele się zmienili, ale ludzie pozostali.

Ostatnimi czasy Solidarność czterokrotnie próbowała podejmować rozmowy w Komisji Trójstronnej na temat systemu ubezpieczeń społecznych i wypłat emerytur z OFE. Gotowość do dialogu zgłaszali także pracodawcy. Co z tego, kiedy za każdym razem ministrem pracy była już inna osoba - mówi szef Biura Polityki Społecznej "S" Zbigniew Kruszyński. - Dlatego tę sprawę nasz związek zgłosił jako jeden z najważniejszych tematów do negocjacji w ramach przygotowywanej umowy społecznej - dodaje Kruszyński. Przyznaje, że ostatnio coś się zmienia. Ministerstwo przysłało do Komisji Krajowej dokument będący analizą sytuacji w dziedzinie ubezpieczeń społecznych, materiał do dalszych prac i szerokiej konsultacji wraz z różnymi propozycjami organizacji wypłat z OFE, akcentując uczciwie plusy i minusy tych rozwiązań.

O nadzorze nad funkcjonowaniem OFE decydowała polityka. Po dojściu do władzy premier Miller zlikwidował Urząd Nadzoru Funduszy Emerytalnych i powołał Komitet Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych (KNUiFE). Dowcipkowano wówczas, że poddano wtedy nadzorowi wszystkie ubezpieczenia, z samochodowymi włącznie. Związkowcy z "S" twierdzili wręcz, że to właśnie za czasów rządów SLD zlikwidowano nadzór społeczny nad otwartymi funduszami emerytalnymi, a lobbyści w imieniu zarządzających OFE "zmową" wywalczyli w Sejmie prawo do pobierania wyższych prowizji za prowadzenie kont emerytalnych. Od 19 września tego roku również KNUiFE zakończyła swój żywot, bo tę działalność podobnie jak Komisji Papierów Wartościowych i Giełd przejęła Komisja Nadzoru Finansowego, której przewodniczącym wybrany został na pięć lat minister Stanisław Kluza. Jak będzie pilnować interesów przyszłych emerytów, zobaczymy.

KONTAKT



www.domyopieki.pl
ul. Chlewińska 13
01-695 Warszawa
tel. 22 698 70 80, fax 22 201 25 71
e-mail: redakcja@domyopieki.pl



Copyright © 2001-2022 by POINT GROUP Marek Gabański Wszelkie prawa zastrzeżone.