Odszedł 21 sierpnia 2025 roku, nagle i niespodziewanie. Miał 66 lat. Stanisław Soyka – wokalista, pianista, kompozytor, poeta wrażliwości i interpretator ludzkich emocji. Trudno pogodzić się z myślą, że nie zobaczymy go już na scenie, że nie usłyszymy na żywo tego wyjątkowego głosu, który od dekad poruszał serca.
Jego muzyka była czymś więcej niż tylko dźwiękiem. Była opowieścią o człowieku – o tęsknocie, nadziei, miłości, samotności i potrzebie tolerancji. Piosenki Soyki miały w sobie niezwykłą szczerość. Gdy śpiewał Tolerancję, każdy słuchacz czuł, że mówi to wprost do niego. Kiedy wykonywał Cud niepamięci, brzmiał tak, jakby dawał nam chwilę oddechu w pełnym zgiełku świecie.
Soyka był artystą, którego nie można było zamknąć w jednej szufladzie. Łączył jazz z popem, klasykę z poezją, improwizację z głęboką duchowością. Potrafił z równą pasją śpiewać sonety Szekspira, jak i prostą, chwytającą za serce balladę. Jego głos był rozpoznawalny od pierwszej nuty – ciepły, mocny, pełen chropowatego piękna, jakby niósł w sobie całą prawdę o ludzkim losie.
Śmierć zastała go w Sopocie, gdzie miał wystąpić na festiwalu. Jeszcze kilka godzin wcześniej ćwiczył na próbie, śpiewał – jak zawsze – całym sobą. Nie zdążył wejść na scenę. To symboliczne – bo Soyka żył dla muzyki i odszedł z muzyką na ustach.
Jego życie nie było wolne od trudności. Choroby, zmagania z własnym zdrowiem, chwile słabości – nigdy nie odebrały mu jednak miłości do tego, co robił. Wracał na scenę nawet wtedy, gdy wydawało się to niemożliwe. Właśnie ta nieustępliwość, to oddanie sztuce, sprawiły, że był tak autentyczny i tak bliski ludziom.
Dziś, kiedy go zabrakło, pozostaje cisza – i muzyka. A ona będzie trwała. Jego głos zapisany na płytach, jego interpretacje, jego kompozycje – to dziedzictwo, którego nic nie zdoła wymazać. Soyka śpiewał o tym, co naprawdę ważne, i dzięki temu będzie nam towarzyszył jeszcze długo.
Odszedł artysta wielki, a jednocześnie człowiek skromny, zawsze wierny swojej drodze. Zostawił nam pieśni, które uczą wrażliwości, przypominają o wartości miłości i tolerancji. Zostawił coś więcej niż muzykę – zostawił część siebie.
PREZENTACJE DOMÓW
dolnośląskie