Przejdź do treści

Dom pod Dębami Wrząsowice

27 odpowiedzi 19084 wyświetleń Strona 2 z 2
Będzie z wami zriobiony porządek już nie długo się za was zabierzemy. A Ukraińcy jak nie pasuje to wypad do siebie banderowcy
W tym domu zmarły w ciągu 2-3 miesięcy 2 osoby, które znałam spoza ośrodka . Wśród tych osób była moja babcia . Babcia zachorowała w tym roku 3- ci raz na zapalenie płuc, nie była w stanie jeść ani pić ...niestety pani włascicielka- lekarka nie poinformowała ani pogotowia,ani rodziny o zapaleniu płuc . Stan zdrowia babci nie był monitorowany tak jak oczekiwać,by można po tego typu ośrodku . Gdyby ktoś sprawdził saturację, osłuchał płuca ..to zapalenie płuc zostałoby zdiagnozowane wcześniej i mogło podjęte być leczenie wcześniej. Babcia miała gorączkę i to również nie przykuło uwagi na tyle,aby wezwać pogotowie .Nie mogła jeść i pić i nadal nie budziło to żadnych wątpliwości lekarzy z ośrodka (?!) . nie tylko nie wezwano pogotowia ( zrobiła to dopiero pojawiająca się w odwiedzinach rodzina i jak się okazało było już za późno ) ,ale także nie podłączono kroplówki (!?) twierdząc,że babcia ma nowotwór z przerzutami i to jest przeciwskazaniem (którego nadmienie,że babcia nie miała , co jednoznacznie potwierdzają karty zdrowia babci ). Ratownicy medyczni, którzy przybyli na miejsce byli mocno zaskoczeni sytuacją i oczywiście babcia została podłączona do kroplówki (dodam,że w ocenie lekarzy ze szpitala i ratowników nie było takich przeciwskazań). Babcia umierała z braku reakcji w ośrodku ,a nie ze starości :( w ostatnich dniach cierpiała , głodowała i umierała z pragnienia, a nikt nawet nie podał jej kroplówki (!) jest to kompletnie nieludzkie ,to co ją tam spotkało. A najgorsze,że pozostaje ta myśl,że nie musiała odejść jeszcze, gdyby osoby, którym zaufaliśmy w kwestii zdrowia babci z ośrodka ...były osobami ,które mają ludzkie oblicze .
Bardzo współczuję Ci tej sytuacji i bólu po stracie babci. To, co opisujesz, jest naprawdę wstrząsające i absolutnie nie powinno się zdarzyć w miejscu, które z założenia ma otaczać opieką osoby starsze i chore. Brak podstawowych działań medycznych, ignorowanie oczywistych objawów choroby, a przede wszystkim brak reakcji na cierpienie człowieka – to nie tylko zaniedbanie, ale i ogromne okrucieństwo.

Mam nadzieję, że podejmiesz odpowiednie kroki, żeby nagłośnić tę sprawę – zarówno dla sprawiedliwości dla Twojej babci, jak i dla ochrony innych osób, które mogą tam jeszcze przebywać. Jeśli będziesz potrzebować wsparcia, np. informacji jak złożyć skargę czy gdzie się zwrócić, daj znać – myślę, że wiele osób tutaj chętnie Ci pomoże.
Tylko opiekunowie są po śmierci bliskich wypaleni... przywiązywanie do wózka w stanie terminalnym gdy osoba leci, rany po rękach nogach przywazywanie do łużka...
Zaczynam bać się tego co czytam? Jak to jest możliwe? To co z tym zrobić Panie Boże pomóż nie pozwól ,żeby tak bylo kochamy swoich bliskich.Nie pozwól na to
Dziękuję A. Za Twoje słowa. Rodzina nie usłyszała do dnia dzisiejszego przeprosin , a jedynie jest nękana za negatywny komentarz opisujacy sytuację i zmuszana do jego usunięcia .Szokujace to wszytko . Nie oddawajcie tam bliskich .
Nie wiem skąd się biorą takie niedobre opinie o tym Domu Opieki. Ja mam wręcz przeciwne zdanie.

Moja mama przebywała w Domu Seniora „Pod Dębami” w Wrząsowicach i chcę zostawić opinię, która w pełni oddaje moje doświadczenia.
To miejsce, w którym człowiek od razu czuje spokój i troskę. Mama trafiła tam w trudnym momencie, a personel od pierwszego dnia otoczył ją opieką, jakiej naprawdę potrzebowała – uważną, cierpliwą i pełną szacunku.
Widać, że pracują tam osoby, które rozumieją, czym jest odpowiedzialność za drugiego człowieka. Każde pytanie, każda prośba była traktowana poważnie. Kontakt był stały, a ja miałam poczucie, że mama jest w rękach, które naprawdę o nią dbają.
A to, że ludzie tam umierają - tak, umierają. Bo wielu pensjonariuszy jest bardzo starych i chorych. Gdyby byly zdrowi - najpewniej byliby w swoich domach a nie w DPSie.

Jestem wdzięczna za to, że ostatni etap życia mamy mógł przebiegać w tak spokojnych i bezpiecznych warunkach. To nie jest oczywiste — a tam było.
Z całego serca dziękuję całemu zespołowi i mogę w pełni odpowiedzialnie powiedzieć, że Dom Seniora „Pod Dębami” to miejsce, w którym bliscy są traktowani z godnością i czułością, na jaką zasługą.
Nie zostawiajcie tam swoich bliskich, brak poszanowania na starość tych biednych ludzi, zostawieni sami sobie, coś okropnego. Gdyby nie interwencja bliskich jedna podopieczna umierałaby tam w męczarniach.

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Do publikowania użyj istniejącego konta rodziny albo placówki.