Bo miłość nigdy naprawdę nie umiera...- nostalgicznie

21.08.2025

— „Dziadku, dlaczego codziennie dzwonisz na swój własny numer?”

Wnuczek od pewnego czasu z zaciekawieniem obserwował niezwykły zwyczaj swojego dziadka. Każdego ranka staruszek siadał w starym, wysiedzianym fotelu, brał do ręki telefon z tarczą i wykręcał… swój własny numer. Pozwalał, by telefon zadzwonił kilka razy, a potem spokojnie odkładał słuchawkę, jakby czekał na coś, co nigdy nie miało się wydarzyć.

— „Dziadku, po co to robisz?” – zapytał któregoś dnia chłopiec, nie kryjąc ciekawości.

Na twarzy dziadka pojawił się uśmiech, ale w jego oczach błysnęło coś na kształt tęsknoty.

— „Widzisz, kiedy babcia jeszcze żyła, codziennie o tej porze do mnie dzwoniła. I choć dobrze wiem, że nikt już nie odbierze… to wybierając ten numer, przez krótką chwilę mogę poczuć, że nadal na nią czekam.”

Chłopiec zamilkł, poruszony tym wyznaniem.

A następnego dnia, o tej samej porze, bez słowa wykręcił numer do domu dziadka. Staruszek podniósł słuchawkę, dłonie lekko mu drżały, a serce biło szybciej. Po drugiej stronie usłyszał najcieplejszy głos, jaki mógł sobie wyobrazić:

— „Dzień dobry, dziadku… chciałem tylko, żebyś wiedział, że ktoś nadal o Tobie pamięta właśnie teraz.”

Bo miłość nigdy naprawdę nie umiera. Ona po prostu zmienia głos. A żeby znów ją usłyszeć… czasem wystarczy jeden telefon.


Copyright © 2001-2026 by POINT GROUP Marek Gabański Wszelkie prawa zastrzeżone.