Rosiewicz: Kaczmarek był człowiekiem wielkiej dobroci i łagodności

Jan Kaczmarek był człowiekiem wielkiej dobroci i wielkiej łagodności - powiedział satyryk i piosenkarz Andrzej Rosiewicz.
Znany satyryk i autor piosenek, współtwórca kabaretu Elita zmarł we Wrocławiu w wieku 62 lat.

- Najlepiej charakteryzuje go tekst, który sam przed laty napisał: "Do serca przytul psa, weź na kolana kota, weź lupę, popatrz - pchła! Daj spokój, pchła to też istota" - wspominał Rosiewicz. - Te cztery zdania idealnie określają Kaczmarka jako człowieka. Według Rosiewicza, zmarły artysta był symbolem dobroci i ducha Bożego. - Gdybym miał obsadzić kogoś w roli dobrego zakonnika, na pewno wybrałbym właśnie jego - powiedział.

Jak zaznaczył, Kaczmarek charakteryzował się także niezwykłą wyobraźnią kabaretową. Cechowały go też urok osobisty i, tak rzadko dziś spotykana, nieśmiałość.

- Wspominam go z wielkim sentymentem i żałuję, że w tym często nienawistnym i powierzchownym świecie, jaki teraz mamy, odchodzi ktoś tak dobry i głęboki jak Jan Kaczmarek - podkreślił Rosiewicz.

- Zapamiętam go jako spokojnego, cichego, uśmiechniętego i dobrotliwego człowieka, który wysoko cenił poczucie humoru i sam je prezentował - powiedział.

O tym niezwykłym poczuciu humoru świadczą, zdaniem Rosiewicza, liczne kabarety radiowe i audycje satyryczne, które Kaczmarek współtworzył (m.in. "Dialogi na cztery nogi" Jonasza Kofty i Stefana Friedmanna).

Copyright © 2001-2024 by POINT GROUP Marek Gabański Wszelkie prawa zastrzeżone.